1995. rok
reż. Wayne Wang, wyk. Harvey Keitel, Roseanne, Michael J. Fox, Lou Reed, Jim Jarmusch
Wyśmienity film, klimat doskonale zrozumiały i lubiany dla fanów Jima Jarmuscha. Właściwe to ten pan osobiście pojawia się w tym filmie podczas doskonałego dialogu na temat papierosów. Co jest kolejnym bezpośrednim nawiązaniem do filmu Jima Jarmuscha pt ” Dym”.
Na czym opiera się ten film? Na trzech filarach moim zdaniem.
Pierwszy to standardowy element, każdy film ma tu szansę się popisać. Mowa oczywiście o klimacie, o ogólnym odbiorze. Słowem o nastrój jaki sobą reprezentuje a nas weń wprowadza film. Wyraźnie odczuć celowość w tej romantycznej, etnicznej miłości do Brooklynu (najludniejsza część USA, Nowy Jork) ale nie jest ona też lżawa czy nachalna.
Gra tu Harvey Keitel, więc aktorstwo jest na najwyższym poziomie. Cała obsada dotrzymuje mu kroku, grając niezwykle lekko, przekonująco i… Niezaplanowanie. Cały film wydaje się bardzo spontaniczny, nikt tu nie bruzy harmoni, a pojawia się wiele zaskakujących postaci jak te grane przez Madonnę czy Michaela J. Foksa.
Fabuły spójnej nie uświadczymy tutaj. W zamian dostajemy coś z nawiązką. Interesujące, przezabawne, niepoprawne politycznie, szczere i kultowe dialogi. Jest to film przegadany, lecz nie da się na nim nudzić. Warto zobaczyć
Ciekawostka: ‘Brooklyn Boogie’ nakręcono w 5 dni
8/10