
2007,
reż Joel Coen , Ethan Coen scenariusz Joel Coen , Ethan Coen zdjęcia Roger Deakins (więcej…) muzyka Carter Burwe
Zdążyłem na jeden z ostatnich seansów i było warto, gdyż takie filmy na sali projekcyjnej to przyjemność.
To co mnie najbardziej uwiodło w filmie wynika z moich osobistych upodobań. Rzecz dzieje się na Teksasie. Jest przesiąknięta klimatem, zapachem, smakiem i charakterami z tego stanu. Tak się składa, że ten region i kultura są obiektem mojej fascynacji, do tego stopnia- że niedługo wybieram się za wielką wodę właśnie po to, by doświadczyć tego niesamowitego miejsca (dla osób które uważają Texas za nic więcej jak krainę pustyń, stacji benzynowych i debili odsyłam do jakichkolwiek przewodników turystycznych i kulinarnych- można się zdziwić).
Wracając do filmu: już z miejsca, z uwagi na powyższe fakty podbił on moje serce.
Co jeszcze? Coenowie. Uwielbiem Coenów. ‘Fargo’, ‘Big Lebovsky’ były to wyśmienite dzieła. ‘To nie jest kraj dla starych ludzi’ wcale gorzej nie wypada!
Spokój, ślamazarność, cisza i uważnie prowadzone dialogi mnie uwiodły. Atmosfera nieuniknionego i nie do końca zrozumiałego zła hipnotyzuje. Do tego czarne poczucie humoru, brak ucieczki od pytań o pobudki i myśli jakie doświadcza ober-potwór. Wszystko to podkreślone znakomitą grą Tommyego Lee Jonesa, Javiera Bardemna i Josha Brolina. Nawet ’skandalista Larry Flynt’ się pojawia (ale równie szybko znika).
A to wszystko zamknięte w formułce thrillera. Były weteran znajduje na pustkowiach martywch handlarzy narkotyków i walizkę pełną pieniędzy. Rozpoczyna się ucieczka dla naszego bohatera, którego goni psychopatyczny morderca…. Brzmi banalnie- i w tym cały czar.
9/10