Next
29 01 2008
2007. reż Lee Tamagori (’W sieci Pająka’, ‘Rodzina Soprano’) wyk. N. Cage, J. Biel, J. Moore
Cris Johnson (Nicolas Cage) jest magikiem w Vegas, który zabawia publiczność sztuczkami za 50 dolców. Wydaje się być sztampowym magikiem z miasta grzechu, gdyby nie jeden szczegół- widzi przyszłóść. A przynajmniej każde nadchodzące 2 minuty.
Naszym bohaterem zaczyna się interesować FBI, gdyż terroryści planują zdetonować broń jądrową na terenie USA, a agentka Callie Ferris (Julianne Moorejest przekonana, że właśnie Johnson aka ‘Frank Cadillac’ może pomóc ocalić życia niewinnych ludzi.
Ten jednak ma dość, że inni całe życie go wykorzystują i meczą a na dodatek zakochuje się w niczego nie świadomej Liz Cooper (Jessica Biel)
Ależ to banalnie brzmi! I tak właściwie to wygląda. Największą słabością filmu jest idiotycznie infantylna fabuła. Nie jest to grzech wielki, gdyż w wielu innych filmach to uchodzi płazem a nawet na dobre! Tutaj jednak zmiksowanie faceta, któri widzi 2 minuty do przodu i agencji FBI, która chce ocalić amerykę przed francuskojęzycznymi terrorystami daje jeden efekt: żenadę.
Temu wszystkiemu szkodzi jeszcze Julianne Moore, wyśmienita przecież aktorka. W roli zdeterminowanej agentki, biegającej ze spluwą, skaczącej, strzelającej i mówiącej o zagrożeniu jądrowej wyszła komicznie do tego stopnia, że bardzo irytuje i przeszkadza.
Jessica Biel jakby z choinku urwana- cudowne dziewcze, uczące indiańskie dzieci poznaje Franka Cadillaca… Doprawdy wzruszające. Na filmie wygląda to lepiej, bo Biel wypada jakoś tak niewinnie przy tych wszystkich mankamentach.
‘Next’ broni się kilkoma zabawnymi momentami, gdzie nasz bohater rozważa alternatywne wersje przyszłośći, gdzie np. sprawdza jak poderwać wybrankę. Troszkę to dało odetchnąć od głodnych, zbyt głodnych kawałków.
No i zakończenie. Jakieś takie inne jak na tego typu film. Trochę to ratuję film, lecz tylko trochę.
Na poziomie średnim, nie poniżej oczekiwań- taki właśnie jest ‘Next’
5/10